RSS
sobota, 25 lipca 2009

Dziś o 17:00 na stadionie 'Dialog Arena' w Lublinie zagrały ze sobą Wisła Kraków i Lech Poznań. Stawką był Superpuchar Ekstraklasy. Niestety po rzutach karnych wygrał lech. Mech był dobry jak na tydzień przed rozpoczęciem ekstraklasy. Żywy mecz, dużo walki, ogólnie nie powinniśmy narzekać na poziom spotkania. Wisła zagrała dobry mecz po blamażu w środę. Widać, że chcieli się zrehabilitować kibicom i poprawić sobie humory przed startem ekstraklasy. Mieli swoje okazje. Na początku spotkania do siatki trafił Robert Lewandowski. Gola na remis zdobył Junior Diaz, który wykorzystał złe wyjście do piłki Kasprzika. Były karne a tam już loteria. Na początku bez większej historii. Zmieniło sie to gdy do piłki podszedł Piotr Brożek. Pieta strzelił tak, że Kasprzik nie miał problemów z obrona jego strzału. Teraz Lech mógł już zakończyc tą rywalizację, do piłki podszedł do piłki ustawionej na jedenastym metrze i uderzył beznadziejnie co wykorzystał Pawełek i obronił tego karnego. Pomyślałam, że teraz to ten puchar musi być nasz. Lech musiał juz tylko strzelić jedenastkę. Troche jak final LM 2008. C.Ronaldo nie trafił dla Manchesteru, później podszedł Terry i gdyby trafił to Chelsea miałaby puchar Champions League. W kolejnej kolejce jedenastek to już każdy wie co się stało. Kiedy Mario obronił strzał Stilicia, Mały musiał trafić by rywalizacja w krnych dalej się toczyła. Nie trafił... Strzelił w prawy róg na idealnej wysokości dla bramkarza. Kasprzik w swoim debiucie został bohaterem. Chodź przebieg mecz zdecydowanie na to nie wskazywał. Jeśli ktoś miałby zostać bohaterem to bramkarz Wisły. Mario zagrał naprawde świetny mecz. Miał świetne interwencje, kapitalnie wychodził do dośrodkowań. Jakby każdy mecz grał na takim poziomie jak ten z Lechem to Wisła nie szukałaby bramkarza...

Szkoda, że przegraliśmy bo ten puchar na pewno podniósłby morale w drużynie. Nie zmienia to jednak faktu, że ten mecz był pozytywny w wykonianiu Wisły. Drużyna wygląda coraz lepiej. Chciałabym tylko by drużynę dalej prowadził Maciek Skorża. Jest to świetny trener i nikt nie ma co do tego wątpliwości. A nie wyjdzie na boisko, nie chwyci np. Cwielonga czy Brożka za noge i nie strzeli gola. To, że w meczu z Levadią nie potrafili wykorzystac kilku fantastycznych okazji czy strzelić głową z pięciu metrów do bramki to nie jego wina. Zwalił cała winę na siebie. Fakt. Może cos w przygotowaniu drużyny bylo nie tak. Zawiedli jednak piłkarze, po częsci Skorża ale i Bednarz i Wilczek. Mamy taką kadre jak mamy, jest tyle kontuzji ile jest. Każdy to wiedział na jakich pozycjach mamy braki i nic sobie z tego nie robili. Napastnik i bramkarz miał być już na Reymonta od nie wiem kiedy. A zostaje dalej tylko Mario i Brożek. Trzeba zrobić zmiany w zespole, bo każdemu czasem zmiany są potrzebne. Może to wyjść na dobre. Ale nie gwałtowne zmiany jak np. wyprzedaż połowy drużyny bo przecież mamy walczyć o Mistrza! Wierzę, że Skorża zostanie a zmiany, które dokona Cupiał bedą korzystne dla drużyny.

 

czwartek, 23 lipca 2009

„W imieniu całej drużyny Wisły Kraków chciałem przeprosić wszystkich tych, których nadzieje zawiedliśmy w środowy wieczór” – pisze w imieniu drużyny kapitan Wisły, Arkadiusz Głowacki.


„Zdajemy sobie sprawę z tego jak wiele osób liczyło na nasz dobry występ w europejskich pucharach i ile sobie wszyscy obiecywaliśmy po tegorocznej grze na arenie międzynarodowej. Jest nam tym bardziej przykro, że w takim momencie przytrafiła się nam taka porażka.

Wszystkim naszym fanom, którzy pojechali wspierać nas do Tallina i do ostatnich minut wierzyli w nas sukces i pomagali nam, jak tylko potrafili z trybun, bardzo za to dziękujemy. Dziękujemy również tym, którzy do ostatnich minut trzymali za nas kciuki w Polsce. Wiemy, że zapewne dziś najtrudniej w waszym życiu przychodzi wam pomyśleć sobie „W sercu moim Wisła i na dobre i na złe”, ale bardzo was prosimy, abyście w tej trudnej dla drużyny chwili nie odwracali się od nas.

My, piłkarze, dziś czujemy się zapewne tak, jak wszyscy kibice Wisły Kraków.”

Piłkarze Wisły Kraków

źródło: wisla.krakow.pl - oficjalna strona Wisły Kraków.
-------------------------------------------------
'Nikt nie wymaga on Was nieustannych zwycięstw. Czasem i przegrac przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki...'
Weźcie sobie te slowa do serca. Przegraliście. Porażki są wpisane w życie każdego sportowca. Tylko prawdziwych Wiślaków poznaje się po tym nie ile razy upadnie, ale po tym ile razy podniesie sie po porażce.  Przegrywaliście z Dynamo Tibilisi, Valenegra Oslo. Ale ta porażka jest chyba największą w historii klubu. Trzeba się podnieść, pokazać charakter. Na początek będzie to Superpuchar Polski w sobotę. Możecie częściowo odkupić swoje winy u kibiców. Ważne byście się podnieśli i pokazali, że jesteście godni aby tacy kibice byli z wami na dobre i na złe. Ja mogę powiedzieć, że ta porażka nie zmniejszy w żaden sporób mojej miłości do Wisły. A nawet umocni tą wiarę w piłkarzy Białej Gwiazdy. Teraz trzeba się uspokoić, wyciszyć i nie podejmować pochopnych decyzji. Mariek Skorża to chyba najlepszy trener w Polsce i nawet jak popełnił błąd w przygotowaniach to należy usiąść porozmawiać i zrobić wszystko by taki błąd już się więcej nie powtórzył. Na pewno potrzebne są zmiany na pewnych stanowiskach ale raczej nie na stanowisku trenera. Jacek Bednarz czy Marek Wilczek też mają swoje na sumieniu. Większość mówi, że to właśnie prezes i dyrektor sportowy naszego klubu zostaną zwolnieni. Trzeba zastanowić się co dalej i podjąć odpowiednie kroki.

Leo ogłosił dzisiaj kadrę na najbliższy mecz towarzyski (12 sierpnia) z Grecją. Jest w niej sporo kontrowersji i niespodzianek. Wrócił Artur Boruc, co było do przewidzenia i co ciekawe Paweł Golański. Szczerze to nie spodziewałam się tego powołania. Zresztą to samo dotyczy Krychowiaka. Na tym zgrupowaniu pojawi się wreszcie Ludovic Obraniak. Wreszcie. Gdy dostał obywatelstwo to mi bardzo ulżyło. Przynajmniej nie będzie kolejnym Podolskim czy Aquafrescą.

Są w kadrze osoby, do których mam mieszane uczucia. Po co powoływac Polczaka, Trałkę, Sosina czy Łobodzińskiego. CZymy naprawdę nie mamy lepszych piłkarzy? Zawodnik Cracovii, według mnie, nie gra na takim pozniomie by dostawac takie powołania. Jest on lepszy od chociażby Arka Głowackiego czy Kamila Glika? Sami sobie odpowiedzcie. Po co powoływac np takiego Wawrzyniaka, który jest zawieszony. W dokumentach Kuby nie ma wzmianki o dopingu i dyskwalifikacji przez Grecką Federację Piłkarską. Ale to, że nie będzie grał jest chyba zrozumiałe. Przecież nie cofną mu dyskwalifikacji, którą na dodatek drugi raz powiększyli. Łobo. Całkowicie przereklamowany piłkarz. Nie dziwie się, że z taką formą stracił miejsce w składzie na rzecz Patryka Małeckiego. W zeszłym sezonie zagrał tylko jeden dobry mecz. Z Lechią Gdańsk. Zdobył dwie bramki, został  bohaterem. Miał wejście smoka. Trałka. też na razie bez formy. Sosin wprawdzie zdobył jednego gola dla anothorsisu ale trudno nie trafic do pustej bramki z trzech metrów. Bandrowski i Wislk. Nie wyróżniają się Lechu na tyle by ich powoływac. Może Leo jest poprostu tak zafascynowany Lechem, że powołuje najwięcej piłkarzy poznańskiego klubu? Gdyby tak bylo to wcale bym się nie zdziwiła. Zreszta nie raz mówił, że Lech to jego ulubiony klub i podoba się mu ich gra.

Wiecie kogo mi brakuje? Piszczek zagrał świetny sezon w Bundeslidze. Fakt byl kontuzjowany ale wrócił w połowie sezonu i nie miał najmniejszych kłopotów z wywalczeniem sobie miejsca w podstawowym składzie Herty. Kuszczak nie gra może reguralnie ale pokazał, że po trzy miesięcznej przerwie potrafi wyjsc na boisko i zagrac bardzo dobry mecz, jak to było na koniec sezonu w Hull. Piotrek Brożek. Czy mamy w polsce lepszego lewego obrońce? W tym problem, że nie a Leo dalej go pomija i woli na lewą strone wystawiac prawego obrońce bądź środkowego. Kamil Glik też rozegral świetny sezon w Ekstraklasie. Chciały go Wisła i Lech ale został w Polonii Bytom. Jest to młody, fajny chłopak, który wyróżnia się w naszej lidze.

A teraz pobawię się w trenerkę. Ja z tych zawodników, których powołał Leo wystawiłabym taki skład: Boruc/ Fabian w bramce. W zależności od formy i czy Fabian wróci do pełnej dyspozycji. Obrona: Wasyl-Dudka-Jodłowiec-Komorowski Pomoc: Kuba-Murawski-Roger-Obraniak Atak: Brożek/Lewandowski-Jeleń. Zależy wszystko od tego czy Paweł odzyska formę. Bo to co pokazał z Levadią to...szkoda gadac. Gra systemem 4-4-2. Wiem, że Leo pewnie wystawi Krzynówka, M.Lewandowskiego, Żewłakowa czy Bandrowskiego i zapewne zagra swoim ulubionym systemem 4-5-1. Znowu okazaji będzie jak na lekarstwo. Zoabczymy. Jeden obraniak wiosny nie cyni. Nie spodziewam się innej gry reprezentacji. Oczywiście wierzę, jak zawsze, że będzie lepiej. A jak będzie naprawdę okaże się 12 sierpnia w Bydgoszczy.

 

środa, 22 lipca 2009

nie wiem co mam napisac...nie moge się po tym otrząsnąc. Wierzyłam tak bardzo w to, że Wisła wygra z Levadią. A teraz łzy płyną mi po policzku...i niestety nie ze szczęścia. Cięzko mi uwierzyc, że to koniec Wisły w pucharach. Z relacji wynikało, że powinniśmy spokojnie wygrac 5:0. Był też błąd Pawełka. To chyba jego koniec w Wiśle. Chodźby miał bronic Cebanu(uważam, że jest lepszy od Mario. Tyle, że jest nie ograny). Mnóstwo sytuacji sam na sam, kilka słópków i poprzeczek. Jeśli twoja skutecznosc wynosi 0% to można wygrac mecz?! Nie. Jest mi tak cięzko jak nie wiem co. Serce mi krwawi, że takie coś z Estonii pokonało moją Wisełkę. Cóż to jednak nie zmieni mojej miłości, mojej wiary w Białą Gwiazdę. Ja jestem z Wisłą na dobre i na złe. Czy wygrywają czy przegrywają. Ale to nie zmienia faktu, że należy im się krytyka i mocne słowo. Zobaczymy co teraz zrobi prezes Cupiał. Czy dalej trenerem Wisły będzie Skorża? W ciągu kilku dni pewnie się dowiemy...

 

Czy wygrywasz czy nie. Zawsze ja kocham Cię. W sercu moim Wisła! I na dobre i na złe!

 

wtorek, 21 lipca 2009

Arsene Wenger lubi stawiac na młodzież. Cesc Fabregas zadebiutował w Arsenalu gdy miał 16 lat. Tak samo teraz Ramsey. Skład drużyny to w większości młodzi zawodnicy. Średnią wieku zawyżają Almunia, Silvestre i Gallas, którzy mają więcej niż 30 lat. Reszta to młodzi chłopcy. Gdy Fabiański przechodził do klubu z Londynu pierwszy oficjalny mecz rozegrał jako kapitan zespołu. Był co Carling Cup gdzie przeważnie szanse dostają zawodnicy rezerwowi. Fabian, mając 23 lata byl najstarszy w zespole(!). Jest to najmłodszy zespół w Premier League. Wszyscy zastanawiają się, czy nie jest zbyt młody. Arsenal od kilku lat nie wygrał żadnego trofeum. Ci młodzi zawodnicy czasami nie wytrzymują presji, zbytnio się napinają itp. Ale to, że już teraz ci młodzi chlopcy smakują gry na najwyższym poziomie, to, że grają z najlepszymi drużynami, może zaprocenotwac w przyszlości. Teraz zdobywają doświadczenie, poprawiaja swoją gre w walce z najlepszymi. W przyszłości to na pewno zaprocentuje. Ale czy aż tak by zdobywac Mistrzostwo Anglii czy Champions League? Trudno prorokować. Zobaczymy. Francuski manager nie kupuje wielkich gwiazd by wzmocnic swoja drużynę. On te gwiazdy promuje a później sprzedaje za kupe kasy. Fajnie, ale gra się w piłkę po to by zdybywac tytuły, puchary. Przed rozpoczęciem sezonu w Anglii, Wenger i większość piłkarzy mówiła, że ci młodzi chlopcy są dojżali, że poprzedni sezon ich wiele nauczył. Fakt, grali lepiej, dojżalej ale starczyło to na półfinał FA Cup, LM i 4 miejsce w lidze.  Z sezonu na sezon graja lepiej i ci coraz młodsi piłkarze stawiają czoła temu wszystkiemu i stanowia o sile Arsenalu. Ciężko prorokowac jak będzie w tym sezonie. Cężko powiedziec, jak ta drużyna bedzie wyglądała bez Adebayora. Warto podkreślić, że po 18 miesiącach rehabilitacji wraca wreszcie Tomas Rosicky. Arsene Wenger powiedział, że będzie to jak nowy super transfer. Wraca tez po kontuzji Eduardo. Oni mają poprowadzić te drużynę i sprawić by Arsenal walczył o coś. Nie tylko o 4 miejsce w lidze dające awans do Ligi Mistrzów. Ja osobiście liczę, że bacznie do sukcesów arsenalu przyczyni się Łukasz Fabiański. Miał przed sezonem walczyć z Almunią o nr 1 w Arsenalu ale nie wyleczył jeszcze kontuzji, która ciągnie się aż od końcówki zeszłego sezonu. Nic nie jest jednak stracone. Wenger nie raz pokazał, że liczy na Łukasza i to w nim widzi przyszłego bramkarza, który będzie przed długie, długie lata branił strzały przeciwników w bramce Kanonierów. Niedawno Fabian przedłużył swój kontrakt. Nie zdradzono jednak na jak długo. Kontrakt jest długoterminowy. To jest dla niego znak, że może sowją przyszłość wiązac z Arsenalem. A wracając do zespołu. Jest to drużyna, mająca wielki potencjał i w rozgrywkach CC czy FA Cup pokonywali wyraźnie zespoły premiership grające w swoim najlepszym zestawieniu. Życzę im by wkońcu cos zdobyli. Puchar Anglii czy Puchar Ligi Angielskiej jest zdecydowanie w ich zasięgu.

sobota, 18 lipca 2009

Coraz częściej kibice United zadaja sobie to pytanie. Cześciej w Polsce bo W Anglii wszyscy są przekonani, że to Foster zajmie miejsce w bramce po zakończeniu sezonu. Widzą w nim przyszłego reprezentanta Anglii. Bramkarza, którego nie mieli od lat. Bo tak naprawdę to ze świecą szukac w ostatnich latach angielskiego bramkarza światowego formatu, niepopełniającego błędów. No właśnie. Tylko jest jeden problem. Anglicy są w niego zapatrzeni, bo jest bramkarzem Manchesteru United. Zagrał dobrze tylko w dwóch spotkaniach. Z Debry w 2008 roku i w finale Carling Cup, gdzie w serii rzutów karnych obronił jednego. Okrzyknięto go wtedy bohaterem, kolejnym Schmeichelem w bramce Manchesteru. A co bylo wcześniej?  Same błedy. W FA Cup, we wcześniejszych fazach Carling Cup, w Lidze Mistrzów. Nie było meczu, żeby czegoś nie spartaczył. Nadszedł ten pamiętny dla niego finał i co? Dalej nic. Co mecz to większe błedy. W spotkaniu z Sanderlandem, w półfinale FA Cup. Z Evertonem to co chwile obrońcy mu dupe ratowali. A to po dośrodkowaniu wypuszczał piłkę, a to robił różne dziwne rzeczy, których robic nie powinien. Dalej jednak Sir Alex Ferguson obdarzał go wielkim zaufniem i kedy VDS nie grał to do bramki wskakiwał Foster. Tak jakby nikt nie widział jego nerwowości, niepewności w swoich poczynaniach i przede wszystkim błędów. Wcześniej Kuszczak podpisał nowy, lepszy kontrakt. Już miałam nadzieję, że to oznacza tzw ' namaszczenie' go na następce Van Der Sara. Myliłam się. Przynajmniej na razie. Foster po sezonie też dostał nowy kontrakt. Za co? Chyba za ten finał CC. Tomek, gdy wychodzi na murawę zawsze można na niego liczyc. W tym sezonie zawsze grał pewnie i dobrze. Nawet na koniec sezonu, po 3 miesięcznej nieobecności na murawie, wyszedł i zagrał bardzo dobry mecz. To o czymś świadczy. Jak grał reguralnie w WBA to on nie bronił dobrze czy bardzo dobrze. On szalał w bramce. Wybraniał takie sytuacje, że masakra. Foster nigdy nie miał takch interwencji, które zesługiwałyby na parade sezonu w PL jaką otrzymał za swoją interwencje Kuszczak. I to dwukrotnie. Refleks ma tak niesamowity, że nie jeden bramkarz klasy światowej by mu pozazdrościł. Gdyby Tomek dostał taki kredyt zaufania od SAF-a to na pewno by pokazał wszystkim ,ze zasługuje na bluzę z nr 1 po VDS-arze. Pokazałby, że ten pseudo Big Ben może mu buty przynosic na trening. Anglicy go faworyzują i tyle. Oglądał ktoś dzisiejszy mecz Manchesteru z Malaysia XI? Żałujcie. Foster zagrał tylko drugą połowę a zrobił coś takiego, co przechodzi ludzkie pojęcie. Troche tak a'la Boruc z Irlandią Płn. Tylko Borucowi piłka podskoczyła i w nią nie trafił. Foster natomiast próbował piłkę przyjąc i tak nieudolnie to zrobił że przepuścił piłkę i dobiegł tam zawodnik drużyny przeciwnej i wpakował piłkę do bramki. Czy ktoś taki moze stac w bramce najlepszego klubu na świecie(przynajmniej do grudnia)? Chyba nie. Mam nadzieję, że SAF wkońcu przetrze oczy i postawi na Tomka Kuszczaka. I nie jest to mój patriotyzm, że jeśli jestem Polką to widze tylko pozytywne rzeczy u Tomka. Wiem ,że musi poprawic grę nogami czy wyjścia go górnych piłek. Ale gdy się nie gra tydzień w tydzień to treningi niewiele dają. Nawet w najlepszym klubie, z najlepszymi piłkarzami. Czasami zastanawiam się czy nie lepiej byłoby dla Kuszczaka przejsc do jakiegoś klubu na jeden sezon na zasadzie wypożyczenia. Byłoby to z pewnością dobre rozwiązanie. Ograłby się, pokazałby, że jest bardzo dobrym bramkarzem.  Cóż jeślichce walczyc to niech walczy. Ma szanse na pewno. Tylko tą szanse napierw trzeba dostac a później ją wykorzystac. Mam nadzieję, że tak będzie i w przyszłym sezonie zobaczymy Tomka z nr 1 na plecach i co tydzień bądź co trzy dni w bramce United.

 

A Wy co o tym sądzicie?


SONDA
Kuszczak czy Foster? Kto zast±pi Van Der Sara?

Tomek Kuszczak
Ben Foster
Żaden z nich

Zobacz wyniki

 

 

piątek, 17 lipca 2009

Dziś w Rzeszowie polskie siatkarki zaczynają walkę o MŚ. Tak naprawdę to Belgia, Framcja i Turcja nie powinny sprawic nam kłopotów. Mimo tylu kontuzji w naszym składzie. Nie zagra Kasia Skowrońska-Dolata, co jest dla nas największą stratą. Nie ma Dziękiewicz, Bamber, Podolec, Glinki, która teraz zajmuje sie swoją małą córeczką. Ania Barańska ostatnio naciągnęła mięsień czworogłowy. W meczach el. MŚ ma jednak zagrac. Nasze panie zajęły 5 miejsce w turnieju w Montreaux, zwyciężyły w turnieju Piemonte Cup ( silnie obsadzonym). Ale prawdziwą wartość poznamy w tych trzech spotkaniach. Wszyscy mówią, że forma dziewczyn jest dobra, że grają lepiej niż wszyscy przypuszczali. Ale to były mecze sparingowe, kontrolne. Mecze o stawkę czesto wyglądają zupełnie inaczej. Jest presja wyniku, trema przed polskimi kibicami itp. To jednak nie usprawiedliwia. Polki są zdecydowanymi faworytkami i awans na Mistrzostwa Świata musi być. Musi!. Nikt nie wyobraża sobie inego rozwiązania. Zawodniczki, sztab szkoleniowy, PZPS, kibice. Tym bardziej, że awans uzyskają dwie najlepsze drużyny.  Trzymam oczywiście kciuki za nasze dziewczyny. Są tak dobrym zespołem, że to będzie tylko formalność. W sporcie nigdy nic nie wiadomo. Ale nawet grając przeciętnie powinnismy sobie poradzic. Tak więc wszyscy przed telewizory, szaliki na szyję i come on!!

Transmisja dziś o 20.00 Polska-Belgia

Sobota 20.00 Polska-Francja

Niedziela 16.30 Polska-Turcja

czwartek, 16 lipca 2009

Miałabyc wysoka wygrana, a co za tym idzie rewanz w Tallinie miałbyc juz tylko formalnością. Niebędzie. Trzeba będzie gryźć trawę, walczyc od początku do końca. Słabo zaczęliśmy ten mecz ale myślałam, że to sie zmieni, że jedna, druga sytuacja zostanie wykorzystana i to podniesie naszych na duchu. Mogę jednak wypowiedziec się na temat gry w pierwszej połowie, gdyż kibice drugiej połowy już nie zobaczyli. Wszystko za sprawą burzy, która tak szalała w Sosnowcu, że przerwano transmisje. A teraz o meczu. Były sytuacje. Najpierw złe przyjęcie Pawła Brożna na linii piątego metra, później szarża Kirma zakończona podaniem do Małeckiego. Ten został powalony na ziemie przez zawodnika Levadii, a sędzia nie zareagował. Co by było gdyby został podyktowany faul na Patryku? Jak by sie mecz ułożył gdyby Kirm w kolejnej akcji nie walnął w poprzeczke tylko pod nią? Wtedy zakończyłoby się prawdopodobnie wysokim zwycięstwem Wisły. Ile razy tak było (w zeszłym sezonie), że Wisła zaczynała słabo, nie było widac żadnej agresywności w grze, takiego polotu piłkarskiego. Często. Mecze z Cracovią, Odrą, Ruchem, Śląskiem, Itd...Do momentu strzelenie pierwszej bramki  było średnio, nawet słabo. Po tym upragnionym trafieniu wszystko się odmieniało jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.  można sądzic, że i tym razem by tak było. Wisła dążyłaby do kolejnego trafienia i uspokojenia swojej gry a zespół z Tallina cofnął by się do desperackiej defensywy by nie stracic kolejnej bramki i szans na wywiezienie korzystnego rezultatu. Poszła jedna kontra i brama. Wina Jopa i trochę Pawełka. Mariusz ograny jak dziecko, w takich sytuacjach się nie ryzykuje i ucieka sie do faulu. Drugi Marusz puścił strzał, który wpasc niepowinien. Szkoda tych sytuacji, bez wątpienia. Ale nie ma co dzielic skóry na niedźwiedziu tylko wziąść się do roboty, oglądnąć materiał video z tego meczu, powiedzieć sobie kilka mocnych słów i przystąpić do rewanżu mocno skoncentrowanym, nastawionym bojowo do walki. W zeszłym sezonie pierwszy mecz sezonu, też w LM, zwyczajnie nam nie wyszedł. Przegraliśmy z Beitarem Jerozolima i nastroje panowały trochę lepsze bo rewanż graliśmy u siebie. Wszyscy jednak byłi wściekli swoją postawą w tamtym meczu. rezultat widzieliśmy tydzień poźniej. Wisła zagrała o niebo lepiej i wygrała 5:0(!). Trzeba wierzyć, że tak będzie i tym razem. Nie oczekuje tak wysokiej wygranej, chodź stać na nią Białą Gwiazdę. Wisła jest drużyną lepszą od Mistrza Estonii. Pokaże to w Tallinie. Zoabczycie. Ja jako wierna, czasami wręcz fanatyczna, fanka wierzę, że to było nieudane podejście. Czekam więc z niecierpliwością na rewanż. Mam nadzieję ,zę któraś z estońskich telewizji będzie pokazywac ten mecz. To automatycznie oznacza, że Polsat też pokaże ten mecz:). Bądźmy dobrej myśli. Wiara czyni cuda. Chodź cud w tym przypadku nie jest potrzebny. Wystarczy dobra gra i lepsza skuteczność.

wtorek, 14 lipca 2009

uff...Aż mi ulżyło, gdy na oficjalnej stronie Wisły  przeczytałam, że Polsat Sport i TV4 przeprowadzi transmisje ze środowego meczu. Późniejsze fazy rozgrywek będzie można śledzic na antenie otwartego Polsatu. Pewnie w środę jej nie będzie na otwartym, bo jest mecz Ligi Światowej naszych siatkarzy. Nie wyobrażam sobie, że nie mogłabym oglądac meczu mojej Wisełki na żywo w telewizji. Chybabym się załamała, jakbym przebieg meczu mogła śledzic tylko z relacji tekstowej na oficjalnej stronie. Super, że Wisła porozumiała się z Polsatem. Może kluczem do sukcesu było to, że Wisła miała prawa do transmisji i mogła je sprzedac komu tylko jej sie podoba. Polonia, Legia i Lech nie maja takiego przywileju, bo ich prawa posiada Sportfive. A jak wiadomo każdy pośrednik żąda także pieniędzy dla siebie. Ja juz przygotowywuję się mentalnie na pierwszy mecz Wisły w tym sezonie. Wierzę, że zwycieski. Ba, jestem pewna, że zwycięski. Może już jutro będziemy jedną nogą w III rundzie el. LM i rewanż w Tallinie będzie tylko formalnością? Nie mam nic przeciwko takiemu scenariuszowi;).

Tylko Wisła Nasz TS!

 

I brawa dla Polsatu!;P

poniedziałek, 13 lipca 2009

Trudno nazwac to wszystko ofensywą. Tak naprawdę to pozyskaliśmy tylko Kirma i ostatnio Jopa. Łukasz Garguła kontrakt podpisał już na początku roku. Ci piłkarze będą niewątpliwym wzmocnieniem naszej ofensywy i środka pola. Kirm szybko wpasował się w drużyne i pokazał sie z dobrej strony w sparingach. Dobrze, że przed meczem z Levadią mamy przynajmniej tego lewego skrzydłowego. Gdyby nie on to na lewej stronie musiałby grac Małecki. Na prawej stronie musiałby grac ktos inny bo przecież nominalny prawy pomocnik, Łobodziński, będzie raczej grał na prawej obronie, gdyż Peter Singlar ma kontuzje. Zresztą drużyna nam się troche posypała, przynajmniej w obronie. Arek Głowacki ma kontuzje i prawdopodobnie nie zagra w środę. Radek Sobolewski też nie trenuje tylko, że na pierwszy mecz w el.LM ma byc gotowy. Dlatego potrzebne są transfery. Bramkarzy testowaliśmy chyba dwudziestu. Dzis znów przeczytałam, że na testy ma przyjechc jakis Czech. I nie będzie to raczej Petr Cech.  Nie rozumiem tego. Po co zapraszac jakiś podrzędnych bramkarzy z lig okręgowych tylko dlatego, że są wolnymi agentami lub bardzo mało trzeba by bylo za nich zapłacic. Jest tylu dobrych bramkarzy, polskich bramkarzy, którzy nie kosztuja tak bardzo dużo. Adam Stachowiak na przykład. Bardzo dobry, wyróżniający się, młody bramkarz, który będzie kosztował ok 200 tyś euro. Jeszcze teraz kiedy za rok kończy się mu kontrakt to Odra będzie chciała zarobic na nim jakiekolwiek pieniądze. Była ostatnio wypowiedź dyrektora sportowego, że za 125 tyś euro by go sprzedali. Czy nie warto troszkę zainwestowac w takiego bramkarza? Przecież później można na min wyciągnąc dużo, dużo więcej. Wypromował by się w el.LM i w polskiej lidze i wielkie kluby by się nim zainteresowały. Łukasz Fabiański pokazał, że nawet z polskiej ligi można wypłynąc na głebokie wody. Arsenal to jest jeden z najlepszych klubów świata. Tak samo Rafał Gikiewicz z Jagielloni. Zawsze grał na bardzo dobrym, wysokim poziomie. A ma przecież 22 lata. Tak samo ten cały cyrk z Nurkovicem. Dobry bramkarz, świetnie sie pokazał w sparingach. Wszyscy byli z niego zadowoleni. Pytali się nawet jaki chce miec numer na koszulce. Wszystko było dopięte, kontrakt ustalony. Wisła wypożyczyła nawet Cebanu do Polonii Bytom. Wszyscy czekali tylko na pozytywne testy medyczne. I co?. Dupa. Nasza 'Rada nadzorcza klubu' poinformowała Adisa, że zostały zmienione warunki kontraktu(czyt. wynagrodzenie).  Tak bylo dwukrotnie. Nie wiem kto zasiada w tej radzie nadzorczej. Na pewno nie są to ludzie, którzy patrzą na Wisłę jako na klub pilkarski tylko jak na maszynke do zarabiania pieniedzy. Bednarz jeździ, szuka ze sztabem szkoleniowym odpowiednich pilkarzy a to nagle tacy ludzie wyskakują z czymś takim. Taki zachowanie dobija tylko ludzi. Dobrze, że chociaż porozumieli sie z Jopem, bo bez niego mielibyśmy tylko 3 zdrowych obrońców. Trzeba kupic jeszcze bramkarza, prawego obrońce i napastnika. Bramkarz potrzebny jest od zaraz.Pawełek potrafi bronic super ale nigdy nie wiadomo, czy w kolejnym spotkaniu nie popełni jakiegos błedu. Prawy obrońca. Kogoś musimy wystawic na tej prawej obronie. Pomocnicy to nie obrońcy, nie zagrają w obronie tak jak zwodnik, który wystepuje na tej pozycji od lat. Napsatnik. Paweł Brożek to za mało. a jak nie daj boże złapie jakąś kontuzje to mamy tylko Cwielonga i ewentualnie można tam wystawic Małego. Nie można zapychac dziur zawodnikami z Młodej Ekstraklasy. W ostatnim meczu kontrolnym, z Zagłębiem Sosnowiec, na ławce było sami zawodnicy z MESY. Wisła musi zabrac się do roboty, bo bez szerokiej ławki rezerwowych nie można grac w LM i grac na różnych frontach w Polsce. dobry przykład dał Lech w zeszłym sezonie. gry ktoś grał słabiej to smuda nawet nie miał kogo wystawic w jego miejsce. Odbilo się to później na ich formie i i Mistrzu mogli pomarzyc. Mimo, iż w pewnym momencie mieli dużą przewagę punktową. Tak więc, niech ten okres transferowy będzie dla mojej Wisełki jak najbardziej owocny ;).